Ekologiczna alternatywa już istnieje, ale trzeba odrobiny woli i pomocy państwa

Świat zużywa coraz więcej energii, co jest zrozumiałe, ponieważ gospodarki kolejnych państw się rozwijają. Jednak ubocznym skutkiem tego pozytywnego procesu jest wzrost emisji szkodliwych gazów, głównie dwutlenku węgla, który powstaje podczas produkcji energii elektrycznej w tradycyjny sposób (spalając węgiel).

Konieczne jest zastąpienie tradycyjnych źródeł innymi, nowoczesnymi, które są bardziej ekologiczne, przyjazna środowisku. Jaka dokładnie jest alternatywa?

Opcji jest wiele. Ze względu na koszty część rozwiązań wdrażać może tylko państwo. Tak dzieje się np. elektrownią jądrową, którą należy jednak oceniać ambiwalentnie, bo siłownia atomowa choć nie emituje dwutlenku węgla, to stwarza problem z utylizacją paliwa radioaktywnego.

Państwo powinno budować elektrownie wiatrowe, stawiać turbiny, które tworzą skupisko zwane farmą. Na poziomie indywidualnym można budować elektrownie przydomowe zasilane wodą (różnicą poziomów), ale to rozwiązanie niezbyt uniwersalne (nie wszyscy mieszkamy nad rzekami czy innymi ciekami).

Elektrownie wodne są inwestycją przeznaczoną dla firm, natomiast każdy z nas może zainwestować w baterie słoneczne, które umieszcza się przy budynku albo bezpośrednio na nim.

Bateria słoneczna jest praktycznie niewyczerpalnym źródłem energii powstającej w ekologiczny sposób. Takie elektrownie przydomowe w zupełności pokryją zapotrzebowanie gospodarstw na prąd.